
Politycy rywalizują i czynią to czasem za pomocą przesadnych przekazów. Ale to nie może być jedyne źródło informacji o sytuacji kraju. Opinia publiczna w demokracji jest ostateczną władzą. I podstawowym warunkiem powodzenia demokratycznego państwa jest to, czy ta ostateczna władza jest dobrze poinformowana - pisze w "Fakcie" Leszek Balcerowicz, były wicepremier i prezes NBP.

Politycy rywalizują i czynią to czasem za pomocą przesadnych przekazów. Ale to nie może być jedyne źródło informacji o sytuacji kraju. Opinia publiczna w demokracji jest ostateczną władzą. I podstawowym warunkiem powodzenia demokratycznego państwa jest to, czy ta ostateczna władza jest dobrze poinformowana - pisze w "Fakcie" Leszek Balcerowicz, były wicepremier i prezes NBP.

Trudno nie cieszyć się z decyzji rządu i Rady Polityki Pieniężnej o wejściu na ścieżkę, która za trzy lata może doprowadzić Polskę do strefy euro. Dawno już namawiałem, by ten cel stał się priorytetem programu gospodarczego rządu PO - PSL - pisze na łamach DZIENNIKA Stanisław Gomułka.

PiS chce w ten sposób zyskać coś na strachu obywateli. Ja ostatnio apelowałem do prezydenta, żeby tego rodzaju rzeczy nie robił. Jest to szkodliwe. To jest dywersja prezydencka, żeby podczepić się pod cokolwiek, aby tylko uzyskać jakieś punkty w polityce. Prezydent chciał też ostatnio być arbitrem między rządem a PZPN. A prezydent na piłce zna się tak, jak i na finansach, czyli wcale - mówi DZIENNIKOWI ekonomista, profesor Jan Winiecki.

Apel Francji i Włoch do krajów Unii, by w momencie kryzysowym działać na szczeblu europejskim, a nie lokalnym, jest bardzo zasadny. Tyle że taki plan w chwili obecnej nie ma szans na realizację. Kryzys już trwa. Nie mamy czasu na ustalanie, jak się przygotować do ekonomicznej katastrofy, bo właśnie w niej uczestniczymy - mówi w wywiadzie dla DZIENNIKA Simon Tilford.