
Ekologia przegrała. Amerykański Senat odrzucił ustawę o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych. Zakładała ona, że amerykańskie fabryki do 2050 roku bedą wypuszczać o 66 procent mniej trujących oparów. Ale nie tylko Senat był przeciwko temu pomysłowi. Prezydent Bush powiedział, że tej ustawy nigdy nie podpisze.

Pierwszego dnia unijnego szczytu doszło w Brukseli do ostrego sporu o to, czy w czasie kryzysu ekonomicznego Europę stać na forsowanie kosztownych planów zmniejszenia emisji CO2 do atmosfery. W gronie państw nawołujących do odstąpienia od ambitnych zielonych zamierzeń pierwsze skrzypce gra Polska - czytamy w DZIENNIKU.