
Chcesz wziąć kredyt we frankach? To nie patrz jedynie na oprocentowanie, lecz także na tzw. spread, dzięki któremu bank może wycisnąć z Ciebie dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy złotych. Chodzi o operacje związane z przeliczaniem złotówek na franki. Okazuje się, że na spreadzie najlepiej zarabia Metrobank, Dombank i Raiffeisen Bank.

Kredyty złotówkowe odchodzą w zapomnienie. Ostatnie banki, które łudziły się, że specjalizacja w udzielaniu pożyczek w narodowej walucie dobrze się im opłaci, zmieniły zdanie. DZIENNIK "The Wall Street Journal Polska" pisze, że banki ING oraz BPH tak straciły na złotówkowej specjalizacji, że lada dzień zaoferują kredyty również we frankach.

Ten rok może zachwiać dotychczasowym układem sił wśród zagranicznych inwestorów w polskim sektorze bankowym. Pod kontrolą dwunastu głównych zagranicznych inwestorów na koniec 2007 r. znalazło się 59,8 proc. aktywów banków w Polsce. Jak wynika z danych NBP, zagraniczny kapitał kontroluje łącznie ponad 70 proc. aktywów sektora. I ten odsetek będzie się zwiększał, gdyż mocne wejście w tym roku na nasz rynek zapowiadają kolejni gracze.

Sytuacja w polskich bankach jest niebywała: oprocentowanie lokat rośnie szybciej niż stawki kredytowe. Od sierpnia zeszłego roku, kiedy Rada Polityki Pieniężnej ruszyła z serią podwyżek (w efekcie główna stopa procentowa banku centralnego wzrosła o 1,25 pkt proc.) odsetki od kredytów na cele konsumpcyjne zwiększyły się zaledwie o 0,7 punktu procentowego.


Wszystkie banki stosują w umowach zapisy niekorzystne dla klientów.